Pragnę pokrótce przybliżyć Państwu crossfit.
Dziś, po 9 godzinach w pracy, spędziłam wspaniałą godzinę na zajęciach crossfit. Wspaniałą, naprawdę wspaniałą! Do domu wracałam, co prawda, słaniając się na nogach, ale za to poziom endorfin we krwi osiągnął chyba zenit :)
Ale czy ten crossfit jest dla mnie? Dla Ciebie?
Oczywiście, że jest!
Przyznam, że zanim zapisałam się na zajęcia po raz pierwszy, miałam pewne obawy. Że same koksy wyznający jedną zasadę: "wszystko co robisz, rób na masę", że będą się dziwnie patrzeć, że nowa, że nie umie, że nie podoła...Okazało się, że chyba za bardzo ulegam stereotypom (ja?! w życiu! :) ). Na sali znajdowała się masa ludzi (ok. 30% to kobiety) wyglądających całkiem przeciętnie (wybaczcie), nikt nawet nie zauważył, że weszłam, za to trener wszystko dokładnie wytłumaczył, a grupa przygarnęła do siebie, wyjaśniając po kolei, co, gdzie i jak należy robić.
Crossfit za zadanie ma poprawić kondycję, wzmocnić mięśnie, redukować tkankę tłuszczową, ale także hartować ducha - crossfit to walka z własnymi słabościami.
![]() |
| źródło: |
A jak dokładnie wyglądają moje zajęcia?
Po 15 minutowej, intensywnej rozgrzewce następuje część zasadnicza, przeprowadzana w systemie interwałowym - 20 sekund jedziesz na maksa, 10 sekund odpoczywasz (zmieniasz stację). Na sali porozstawiane są różne sprzęty (sztangi, hantle, stepy, maty), stanowiące kolejne stacje. Na każdej stacji ćwiczy się inną partię ciała. Do twoich obowiązków :) należy choćby wyciskanie sztangi, przysiady ze sztangą (lub bez), wykroki z ciężarkami (lub bez), rozpiętki, ćwiczenia na biceps, triceps i brzuch. Oczywiście ciężar sztangi i hantli dobierasz indywidualnie do swoich możliwości. Robisz ilość powtórzeń, na jaką cię stać.
Dziś moim ulubionym ćwiczeniem było robienie przez 4 minuty przysiadów, wedle zasady: "kto więcej" :)
Dziś moim ulubionym ćwiczeniem było robienie przez 4 minuty przysiadów, wedle zasady: "kto więcej" :)
Także, jeżeli szukasz nowego wyzwania, marzysz o tym, żeby zmęczyć się naprawdę, crossfit jest dla Ciebie. Można się dołączyć i ćwiczyć ze mną :)
Nie taki crossfit straszny, jak go malują.
Nie taki crossfit straszny, jak go malują.
Polecam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz