Wielka improwizacja kuchenna okazała się dziś strzałem w 10! Placuszki wyszły przepyszne :). Tym razem z mąką - żytnią razową, ale nadal bez cukru i tłuszczu.
Co potrzeba (na 4 sztuki, średnica ok 13 cm)?
- 20 g (2 łyżki) mąki żytniej pełnoziarnistej (kupicie w Biedronce);
- 10 g (1 łyżka) mąki kokosowej (do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością), lub 10 g zmielonych wiórków kokosowych;
- 10 g (1 łyżka) otrębów;
- 15 g białka serwatkowego (u mnie nugat) - jak nie macie, możecie dodać pół dojrzałego, rozgniecionego widelcem, lub zblendowanego banana;
- 1 jajko;
- pół szklanki mleka lub wody, lub mieszanki tego i tego;
- pół jabłka;
- łyżeczka cynamonu.
Jak zrobić?
Mąki, otręby, białko serwatkowe (lub rozgnieciony banan), mleko, jajko zmiksować na gładką masę.
Jabłka poszatkować, lub pokroić w cieniutkie plasterki. Posypać cynamonem. Dodać do masy i wymieszać łyżką.
Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (u mnie sylikonowa mata - sprawdza się świetnie!) wykładać łyżką placuszki.
Wstawić do nagrzanego do 180 st. C piekarnika. Piec przez 13 minut.
SMACZNEGO!
.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz